niedziela, 6 kwietnia 2014

Przed ujściem Neru

Dzień zimny i wietrzny, pochmurno. Jednym słowem przy 6-7 stopniach C nie wiem czy warto, ale jednak.
Wybrałem sie z tyczką na Ner przed ujsciem.
Ryb mnóstwo ale tylko krąpie i leszczyki. Czasem wiekszy krap. Testuje spławiki i topy. Coraz lepiej mi to idzie.

Miejscówka taka
https://www.google.pl/maps/ms?msid=200240951671162855964.0004f653b3e551d444a5d&msa=0&ll=52.135546,18.693691&spn=0.00118,0.00327

Rybki takie

No cóż rybki takie sobie bo niezbyt zdatne do zjedzenia, więc powędrowały z powrotem do rzeki- gdzieś koło 5 kg. Trening na tyczce był doskonały tylko było zimno. Za tydzień pierwsze zawody w kole wedkarskim- Powitanie sezony czy tez otwarcie sezonu. Myśle nad tym czy wystartować tyczką bo jeszcze jej nie opanowałem wystarczająco no ale z drugiej strony to gdzie sie lepiej uczyć jak nie podpatrując lepszych?

piątek, 4 kwietnia 2014

Rybki już naprawdę konkretne

Dzisiaj płoć 33 cm /565 g wagi. Ponadto sporo takich po 26 cm. Ładny połów na tyczkę. Ucze sie dopiero tyczki, dobieram topy, zyłki, spławiki i nadaljeszcze wiele niewiadomych.
Takie oto rybki były


Wyskoczyły z gleby dzisiaj zboża jare- ni stąd ni z owąd i juz są. Widziałem wreszcie bociany a gnieżdzie koło Chodowa.
Ponadto wiele drzew jakby jednocześnie puszczaja pierwsze listki. Mocno kwitna ałycze/mirabelki.