piątek, 21 marca 2014

Pierwszy dzień wiosny

Po 4 tygodniach szperania i szukania wreszcie znalazłem kwitnący podbiał. Kilka na rowie przed Wilczkowicami, jeden na wprost tłumaczki za Leszczami, kilka na rowie w Łykowie i kilka na żwirowni przy małym stawie. Muszę zmierzyć temperaturę wody w rzece. Ale jakim termometrem?
Poza tym podbiału jak na lekarstwo. Czyzby to takie rzadkie u nas?
 Piękna pogoda 20 stopni ale bardzo silny wiatr. Wyrywał tyczkę z reki i nie dało się na Nerze łowić. Jeden kleń nawet ładny a na żwirowni zupełnie nic- zero.
Czyzby z tego wynikało że szczupak zaczyna sie trzeć?
Widziałem że rozpoczynają gody ropuchy szare (takie rosochate) w małym stawku na żwirowni.
Nieśmiało zaczyna kwitnąć forsycja.
Powoli zaczyna przekwitać wierzba szara i biała. Leszczyna już też powoli kończy kwitnienie.
Jutro dalsze obserwacje fenologiczne.