Dwie tury : sobota 6 i niedziela 4 godziny. Łowienie karpi. Kolega Krzysiek Kuta wygrał z dużą przewagą całe zawody. Brawo Krzysiek!
Ja zająłem 4 miejsce. Dostałem piękny medal, dyplom no i co najważniejsze: wygrałem zawody w konkurencji największa ryba zawodów. Karp 4 kg. Pobiłem rekord z roku poprzedniego roku : amura 3,56 kg.
Była niezła jazda : guma 1,4, żyłka 0,18, przypon 0,14 i haczyk 12. Jednak się da na tyczkę, a miałem troszkę obawy o wędkę; bo to przecież Maver match 351.
Jednym słowem: wywieźliśmy z zawodów dwa z trzech najwyższych trofeów.
Niezły team. Łęczyca górą!
Jednak wolimy stanowczo z Krzyśkiem łowić nasze leszczyki i płocie na naturalnych łowiskach. Karpie to tylko ewentualnie raz do roku. Dla mnie nowe doświadczenia w połowie dużych ryb na tyczkę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz